502
504
503
506
Biały Słoń - polskie obserwatorium w Karpatach Wschodnich
Obserwatorium Biały Słoń - ruiny
Ruiny obserwatorium

W 1935 roku, w niezwykle trudnych warunkach, rozpoczęła się tu budowa jednego z najnowocześniejszych obserwatoriów astronomiczno-me­te­o­ro­lo­gi­cz­nych na świecie. Oficjalnego rozpędu inwestycja nabrała 5 września A. D. 1936, kiedy na placu budowy wmurowano kamień węgielny.

Inicjatorem całego przedsięwzięcia był ówczesny prezes Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, generał Leon Berbecki. Człowiek na po­mor­skim gruncie doskonale znany, na początku lat 20. został mianowany zastępcą dowódcy Okręgu Korpusu nr VIII w Toruniu, mieszkał wtedy w budynku na rogu ul. Szpitalnej i placu Św. Katarzyny. Później został skierowany na kresy, aby w lipcu 1926 roku wrócić do Torunia i na dwa lata objąć dowództwo wojsk na Pomorzu.

Pomysł budowy obserwatorium narodził się w latach 30, było to ogromne wyzwanie, trzeba tam było dostarczyć ponad 800 ton sprzętu przewożonego głównie na grzbietach huculskich koni z odległej o 80 kilometrów stacji kolejowej w Worochcie, bądź położonej jeszcze dalej stacji w Kołomyi.

Budowa pochłonęła fortunę, kosztowała milion ówczesnych złotych, pochodzących głównie ze składek społeczeństwa. Ci, którzy się dorzucili, mogli być później dumni. Gmach obserwatorium był wyjątkowy pod każdym względem. Został zbudowany z miejscowego piaskowca, według projektu Kazimierza Marczewskiego i Jana Pahoskiego. Obaj architekci wygrali specjalnie w tym celu ogłoszony konkurs, robiąc wielkie wrażenie na ju­ro­rach: Bohdanie Pniewskim, Romualdzie Guttcie i Janie Chmielewskim.

Zbudowany na jego szczycie gmach główny miał pięć kondygnacji, przy­le­ga­ła do niego rotunda zwieńczona kopułą obserwacyjną. W budynku znajdowały 43 pomieszczenia, w ścianach zaś 57 okien. Obserwatorium miało centralne ogrzewanie, posiadał własne agregaty prądotwórcze i potężną baterię akumulatorów. Do wybuchu wojny był drugim pod wzglę­dem wysokości stale zamieszkanym punktem w Europie. Ze względu na panujące na zewnątrz temperatury oraz wiejące silne wiatry, budynek posiadał potrójne okna, jego ściany zostały natomiast zaizolowane mieszaniną asfaltu i korka. Obserwatorium zostało wyposażone w dwa bardzo nowoczesne teleskopy, posiadało również radiostację o bardzo dużej mocy. Władysław Midowicz, szef Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologicznego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, zwanego również krócej Białym Słoniem, napisał później w swoich niezwykle ciekawych wspomnieniach, że sygnał tej radiostacji dawał się we znaki radio­słu­cha­czom z okolic Stanisławowa, zagłuszając imradiosł odbiór.

Obserwatorium Biały Słoń - otwarcie
Otwarcie

Biały Słoń został oddany do użytku 29 lipca 1938 roku, w sposób dla tak wielkiej inwestycji odpowiedni. Na otwarcie, na szczyt Popa Iwana pofatygował się, poza generałem Berbeckim, również mar­sza­łek Senatu Aleksander Prystor, pojawiły się liczne zastępy wojskowych. Wszyscy zaliczyli trzygodzinną uciążliwą wspi­na­cz­kę na końskich grzbietach Goście mówili sporo o wielkiej roli nowego ob­ser­wa­to­rium i badań meteorologicznych dla ro­z­wo­ju lot­nic­twa. W oficjalnych prze­mó­wieniach nikt z nich nie zająknął się jednak o tym, że przed personelem Białego Słonia stałoprzemówieni jeszcze jedno odpowiedzialne zadanie, pro­wa­dze­nie nasłuchu radiowego dla celów wy­wia­dow­czych. Niedostępny dla osób postronnych obiekt ochraniali żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza. Zbudowane z takim poświęceniem ob­ser­wa­to­rium pracowało raptem 13 miesięcy. 17 września 1939 roku, na wieść o agresji sowieckiej Władysław Midowicz zniszczył radiostację i ze swoimi ludźmi przekroczył granicę kraju. Białego Słonia zajęli Rosjanie.

Obserwatorium w momencie oddania do użytku było naj­no­wo­cześ­niej­szym tego typu obiektem w Polsce i jednym z dwóch naj­no­wo­cześ­niej­szych wysokogórskich obserwatoriów w Europie, obok obserwatorium na Pic du Midi w Pirenejach.

Obiekt prawdopodobnie wzorowany był architektonicznie na zamku w Przemyślu miał kształt litery L z dołączoną wieżą, 5 pięter, 43 po­miesz­cze­nia i 57 okien. Znajdując się na wysokości 2022 m n.p.m. był przez 14 miesięcy najwyżej położonym stale zamieszkanym budynkiem w granicach Polski.

Pełnił on funkcję zarówno obserwatorium astronomicznego, jak i me­te­oro­lo­gicz­ne­go (głównie dla potrzeb lotnictwa). Wyposażony był w nowoczesny sprzęt, m.in. podwójny refraktor (trójsoczewkowy astrograf o średnicy obiektywu 33 cm i ogniskowej 200 cm, sprzężony z 25 centymetrowym refraktorem wizualnym o ogniskowej 300 cm) produkcji angielskiej firmy Sir Howard Grubb-Parsons and Co. Zasilanie w energię elektryczną zapewniał własny generator elektryczny napędzany silnikiem diesla. Oprócz prowadzących badania astronomów i meteorologów w budynku zamieszkiwali żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP). Kierownikiem obserwatorium został Władysław Midowicz – polski geograf i meteorolog.

Obserwatorium Biały Słoń - orzeł nad wejściem
Orzeł nad wejściem

1 września 1939 Rada Wydziału uchwaliła przyjęcie obserwatorium na Popie Iwanie jako filii Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, uchwała ta nie została jednak zrealizowana w związku z wybuchem II wojny światowej.

Po agresji sowieckiej na Polskę, personel z polecenia władz państwowych zdemontował, 18 września 1939 roku, najcenniejsze urządzenia, opuścił obserwatorium i udał się na Zakarpacie (wtedy w granicach Węgier). Natomiast żołnierze KOP-u udali się w stronę Uścieryk, realizując rozkaz przekroczenia granicy z Rumunią.

Obiekt został zajęty przez sowietów w końcu września 1939 roku. W dzień Sylwestra 1939 roku do obserwatorium dotarł rosyjski astronom, prof. Aleksander Jakowlewicz Orłow (który krótko przed tym odwiedził pozostałych na Uniwersytecie Lwowskim polskich astronomów). Na podstawie jego relacji można przypuszczać, że w budynku stacjonowała wtedy jakaś nieliczna załoga, najprawdopodobniej żołnierzy wojsk wewnętrznych NKWD. Na przełomie 1939 i 1940 roku na budynku zainstalowano duży reflektor, używany do kontrolowania granicy. Natomiast od połowy 1940 do czerwca 1941 roku na Popie Iwanie działała stacja meteorologiczna, której dyrektorem był Michaił K. Korostarenko. W czerwcu 1941 roku budynek zajęły wojska węgierskie, umieszczając tam swoją placówkę graniczną Po opuszczeniu przez nich budynku, prawdopodobnie jeszcze przed zimą 1941, miejscowa ludność ukraińska oraz przypadkowi „turyści” sowieccy dokonali rabunku całego wyposażenia i doprowadzili obiekt do stanu ruiny. W marcu 1942 roku miejsce to wizytował dr Kurt Walter, niemiecki astronom, ustanowiony przez władze okupacyjne komisarycznym nadzorcą obserwatoriów astronomicznych na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Polecił on przewieźć do Lwowa zachowany montaż astrografu Grubba.

Ocalała optyka podwójnego refraktora znajduje się obecnie w Planetarium Śląskim w Chorzowie (obiektyw 33 cm) i w obserwatorium w Ostrowiku (obiektyw 25 cm).

Po 1945 r tereny te trafiły pod okupacje sowiecką a później ukraińską.

Na przełomie 1989/1990 roku Prezydent ZSRR - Gorbaczow wpadł na pomysł, żeby oddać Polsce kawałek ziem utraconych w 1945 roku. Propozycja dotyczyła oddania Polsce Grodna i Lwowa. Jaruzelski podobno zainteresował się tą propozycją, ale wysłana do Moskwy delegacja Solidarności (Mazowiecki, Geremek i Kuroń) odmówiła przyjęcia tych ziem co było aktem zdrady Polski.

Ostatecznym ciosem dla polskości tych ziem było uznanie niepodległości Ukrainy. Polska była pierwszym krajem, który uznał niepodległość Ukrainy. Stało się to 2 grudnia 1991 r. Prezydent Wałęsa w swej wiernopoddańczej decyzji uznał bezwarunkowo niepodległość Ukrainy, sprzedając polskość tych ziem i mieszkających tam Polaków!