492
480
477
Krzysztof Jan Kozłowski
Krzysztof Jan Kozłowski

Krzysztof Jan Kozłowski (ur. 18 sierpnia 1931 w Przybysławicach) – dziennikarz, filozof, były minister spraw wewnętrznych i szef Urzędu Ochrony Państwa, senator I, II, III i IV kadencji.

Od 1950 do 1956 studiował filozofię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był wykładowcą nauk politycznych na KUL, obronił doktorat w zakresie filozofii. Związany ze środowiskiem "Tygodnika Powszechnego", od 1965 do 2007 pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego, a także prezesa Fundacji "Tygodnika Powszechnego" (zrezygnował po zmianach personalno-redakcyjnych w piśmie na początku 2008).

Był doradcą Komisji Robotniczej Hutników w Nowej Hucie i ekspertem "Solidarności". Uczestniczył w układach Okrągłego Stołu. Wchodził w skład zespołu ds. reform politycznych i podzespole ds. środków masowego przekazu. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego został w 1990 podsekretarzem stanu, a następnie ministrem spraw wewnętrznych. Objął stanowisko przewodniczącego komisji weryfikującej oficerów Służby Bezpieczeństwa, a później pierwszego szefa Urzędu Ochrony Państwa (od 11 maja do 31 lipca 1990).

W latach 1989–2001 sprawował mandat senatora I kadencji z ramienia Komitetu Obywatelskiego, II i III kadencji z listy Unii Demokratycznej i IV kadencji z listy Unii Wolności. W Senacie reprezentował województwo krakowskie. W 2001 bez powodzenia ubiegał się o reelekcję z ramienia Bloku Senat 2001, po czym zrezygnował z bieżącej działalności politycznej. W 2008 wszedł w skład nowo powołanej rady konsultacyjnej przy ABW.

Wielki przeciwnik lustracji i dekomunizacji w Polsce.

Ochraniał wielu konfidentów SB m.in. najgorszego szkodnika opozycji Lesława Maleszke vel Ketmana.

25 dawnych przyjaciół i kolegów Maleszki z kręgów dawnej krakowskiej opozycji studenckiej zwróciło się w tej sytuacji z listem otwartym do Maleszki, by wyjaśnił ciemne sprawy ze swej przeszłości. I wtedy doszło do szokującej niespodzianki. W obronie Maleszki publicznie wystąpił znany przeciwnik lustracji, były zastępca redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego" i były minister spraw wewnętrznych w rządzie T. Mazowieckiego Krzysztof Kozłowski. Przypomnijmy - ten sam K. Kozłowski, który w swoim czasie dopuścił A. Michnika i jego trzech towarzyszy do kilkumiesięcznego buszowania w archiwach MSW. Warto dodać, że brata Krzysztofa - Macieja Kozłowskiego, który był wiceministrem spraw zagranicznych, oskarżono w swoim czasie o kłamstwo lustracyjne. Sprawy nie kontynuowano jednak, bo w tym czasie Maciej Kozłowski przeszedł na stanowisko ambasadora w Izraelu (był tam z 5 lat). Jedną z największych ułomności poprzedniej ustawy lustracyjnej był zaś dość szokujący fakt, że lustracji nie podlegali ambasadorowie!
Występując w obronie oskarżonego o współpracę z bezpieką Maleszki, K. Kozłowski ostro zaatakował 25 b. opozycjonistów - autorów listu otwartego do Maleszki. Zarzucił im, że ich list otwarty to rzekomo donos, który może publicznie skrzywdzić niewinnego człowieka, takiego jak Maleszka. Występujący z krzykliwą obroną Maleszki K. Kozłowski miał jednak ogromnego pecha na skutek braku skoordynowania jego wystąpienia z Maleszką. Kozłowski opublikował swą namiętną filipikę w obronie Maleszki w Krakowie na łamach tamtejszej "Gazety Krakowskiej" akurat tego samego dnia, gdy Maleszka opublikował w Warszawie w "Rzeczpospolitej" swoje przyznanie się do współpracy z SB. Przyznanie pełne było wykrętów i usprawiedliwień, niemniej zawierało jednoznaczne potwierdzenie długotrwałej współpracy z SB. Najbardziej szokujące w całej sprawie było późniejsze zachowanie A. Michnika i reszty kierownictwa tak antylustracyjnej "Gazety Wyborczej". Pomimo tego, że w "Wyborczej" przestano drukować artykuły Maleszki, dalej utrzymano jego zatrudnienie w gazecie Michnika. Taką "wielkoduszność" okazano wobec wyjątkowo nikczemnego agenta SB, który zalecał m.in., jakimi perfidnymi metodami należy rozbijać rodziny opozycjonistów.




Zaloguj się, by mieć dostęp do większej ilości opcji.
Użytkownicy on-line: