Rosjanie wyjaśnią, jak Polska rozpętała II wojnę światową KONTROWERSYJNY TEKST NA STRONIE ROSYJSKIEGO MINISTERSTWA
pakt Ribbentrop-Mołotow
Fot.Arch.TVN24 Podpisanie paktu Ribbentrop - Mołotow 23 VIII 1939. / Zdjęcia arch. z 17 września 1939 r.

Tekst, w którym historyk z rosyjskiego ministerstwa obrony obarczył Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej, "będzie wyjaśniony" - informuje RMF FM. Publikacja na stronach internetowych rosyjskiego MON zawiera również stwierdzenia, że żądania Hitlera były uzasadnione, Polska miała mocarstwowe ambicje, a agresja ZSRR na Polskę była usprawiedliwiona. Artykuł ukazał się w rubryce "Historia - przeciwko kłamstwu i fałszerstwom".

Komisja historyczna? "To obrona stalinowskiej polityki!"

Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew broni historii Rosji i powołuje komisję historyczną.

- Wszyscy, którzy bez uprzedzeń studiowali historię II wojny światowej, wiedzą, że rozpoczęła się ona z powodu odmowy przez Polskę spełnienia niemieckich roszczeń. Jednak mniej znane jest to, czego od Warszawy chciał Adolf Hitler - pisze autor artykułu, pułkownik Siergiej N. Kowalow z Instytutu Historii Wojennej Ministerstwa Obrony.

Tekst ukazał się w dziale "Encyklopedia Wojskowa”, w rubryce "Historia - przeciwko kłamstwu i fałszerstwom".

Hitler miał "uzasadnione" żądania

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew rozpoczyna oficjalną walkę o prawdę.

- Żądania Niemiec były dość umiarkowane: włączyć wolne miasto Danzig (obecnie - Gdańsk) do III Rzeszy oraz wyrazić zgodę na budowę eksterytorialnej autostrady i drogi kolejowej, które połączyłyby Prusy Wschodnie z podstawową częścią Niemiec - dodaje wojskowy historyk.

W jego ocenie, żądania te "trudno uznać za nieuzasadnione". - Zdecydowaną większość mieszkańców Danzig, oderwanego od Niemiec na mocy Traktatu Wersalskiego, stanowili Niemcy szczerze pragnący zjednoczenia z historyczną ojczyzną. Zupełnie naturalnym było też żądanie dotyczące dróg. Tym bardziej, że na ziemie rozdzielającego dwie części Niemiec "polskiego korytarza" się nie targano - wyjaśnia Kowalow.

"Polska chciała statusu mocarstwa"

Sądząc po tekście z witryny rosyjskiego Ministerstwa Obrony, nieodległy jest czas, kiedy to efektywnym menedżerem okaże się także Adolf Hitler. A kraje Europy Wschodniej, bezlitośnie zmiażdżone walcami drogowymi radzieckiego i nazistowskiego "efektywnego menedżmentu”, okażą się winne tego, iż znalazły się na ich drodze.

"Wremia Nowostiej"

- Dążąc do zapewnienia sobie statusu wielkiego mocarstwa, Polska w żadnej mierze nie chciała zostać młodszym partnerem Niemiec. 26 marca 1939 roku Polska ostatecznie odrzuciła niemieckie roszczenia - wskazuje rosyjski historyk.

Kowalow usprawiedliwia też agresję ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku. Jego zdaniem Józef Stalin nie miał innego wyjścia, niż zawrzeć z Hitlerem pakt o nieagresji, by choć na krótki czas odroczyć wojnę z Niemcami i zająć rubieże obronne na zachód od starej granicy radzieckiej.

Rosyjska prasa: to groteska

Na materiał ten w czwartek zwrócił uwagę dziennik "Wriemia Nowostiej", według którego "walka przeciwko fałszowaniu historii „na szkodę interesów Rosji”, proklamowana na najwyższym szczeblu, przybiera groteskowy zarys".

- Sądząc po tekście z witryny rosyjskiego Ministerstwa Obrony, nieodległy jest czas, kiedy to efektywnym menedżerem okaże się także Adolf Hitler. A kraje Europy Wschodniej, bezlitośnie zmiażdżone walcami drogowymi radzieckiego i nazistowskiego "efektywnego menedżmentu", okażą się winne tego, iż znalazły się na drodze - pisze gazeta.

Polski MSZ prosi o wyjaśnienia

Warszawa lakonicznie komentuje rosyjską publikację. - Rozumiemu, że takie poglądy w żadnym stopniu nie reprezentują głównego nurty rosyjskiego myślenia historycznego - oznajmił rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski.

Radiu RMF FM rzecznik powiedział jednak, że Polska poprosiła Rosjan o wyjaśnienia.

Będzie dodatek do tekstu

Tymczasem radio dotarło również do autora tekstu płk. Kowalowa, który polskim dziennikarzom tłumaczył, że nie uważa, iż to Polska w całości jest winna wywołaniu wojny, a ponadto z wielkim współczuciem odnosi się do polskiej tragedii.

- Wydamy oficjalne wyjaśnienia do tekstu. Nie widzę potrzeby rozniecania jakichkolwiek polsko-rosyjskich antagonizmów - przekonywał reportera Kowalow.

(Źródło: onet.pl)

Zaloguj się, by mieć dostęp do większej ilości opcji.
Użytkownicy on-line: